Cześć!!
Dzisiejszy dzień (jak i wiele poprzednich) minął mi baardzo szybko. Pobudka o 6:00, punkt 8:00 jazdy..
Wszystko mam już ogarnięte, dopracowane, teraz tylko czekać na egzamin.
Dziś w końcu opiszę Wam jak zrobiłam swoje ombre.
Na początku udałam się do Magdy na ściąganie koloru. Swoje włosy farbuję odkąd pamiętam a nie chciałam ich zniszczyć. Nie o to przecież chodzi. Nawet najlepiej pomalowane i ułożone włosy nie wyglądają dobrze, jeśli są zniszczone. Kolor końcówek przypominał rudawy blond. Musiałam się przyzwyczaić:)
Nigdy nie miałam tak jasnego koloru. Włosy były miękkie i nie zauważyłam aby ucierpiały na tym zabiegu.
Z kolejnym rozjaśnieniem poczekałam miesiąc.Kupiłam delikatny rozjaśniacz i nałożyłam go na same końce, trzymając połowę czasu z opakowania. Rudy, zmienił się w jasno żółty blond. Nie chciałam, by włosy w ogóle coś odczuły.
Kilka dni temu na końce nałożyłam perłowy blond. Włosy są takie jak wymyśliłam :)
Końce są w odcieniu szarego blondu i właśnie taki kolor bardzo mi pasuje. Więcej zdjęć z ostatniej koloryzacji dodam w poście z moimi produktami do pielęgnacji włosów:)
1. włosy przed jakąkolwiek ingerencją:
2. pierwsze rozjaśnienie ( w profesjonalnym salonie)
3. drugie rozjaśnianie (samodzielne)
4. ostatnia koloryzacja (samodzielna), efekt końcowy
Jestem bardzo zadowolona i myślę, że ten kolor będzie ze mną długo. Ba! Zastanawiam się nawet nad zejściem do blondu:) Ale się zobaczy:))
Mam jeszcze dla Was Maritę, która jest na prawdę cudowna! Uwielbiam każdą jej stylizację, która zawsze jest dopracowana, ale nie przesadzona. Nie błądzi w trendach, nakładając na siebie wszystko co jest modne, tylko wyszukuje swoje "perełki".
Ponieważ dalej mój komputer ma na mnie focha, kolorowałam myszką.. Tragedia!
Ale nie mogę Was zostawić bez tych bazgrołów nie?:)
Na koniec posta mam dla Was "mini wywiad" stworzony przez Gosię:)
http://ludziezpasja.blogspot.com/2012/11/tola.html
Zapraszam Was na jej bloga, który właśnie trafia do moich ulubionych. Powinno się wspierać młode talenty, promować je, a Gosia właśnie to robi:)
Znalazłam swój ulubiony kosmetyk, o cudownym zapachu! Ale to już może jutro z postem "Jesiennego umilacza"?
W końcu niedziela bez jazd!!:) Trzeba odespać!!
Kiss, T.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gliszczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gliszczyńska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 grudnia 2012
środa, 8 sierpnia 2012
Kasia G.
Tak jakoś wczoraj nudziło mi się, kiedy opalałam się z Małą Księżniczką na tarasie.
Więc jest i Kasia. Chyba nie ma osoby, która by nie słyszała jej coverów na YT.
Na szczęście są jeszcze takie osoby jak Remik, które doceniają talent młodych ludzi i wziął Kasię pod skrzydła MyMusic.
Jeśli jednak żyjecie w jakiejś jaskini i internet nie był Wam znany poniżej dwa teledyski Kasi Gomoły.
Sprawdzajcie profile Kasi:
http://www.youtube.com/kasiaagomola/
http://www.twitter.com/kasiaagomola/
http://www.formspring.me/kasiaagomola/
https://www.facebook.com/kasiagomola
buziaki, T.
zapraszam też do polubienia stronki gdzie znajdziecie duuużo inspirujących zdjęć:)
https://www.facebook.com/theinspiracjee
Więc jest i Kasia. Chyba nie ma osoby, która by nie słyszała jej coverów na YT.
Na szczęście są jeszcze takie osoby jak Remik, które doceniają talent młodych ludzi i wziął Kasię pod skrzydła MyMusic.
Jeśli jednak żyjecie w jakiejś jaskini i internet nie był Wam znany poniżej dwa teledyski Kasi Gomoły.
Sprawdzajcie profile Kasi:
http://www.youtube.com/kasiaagomola/
http://www.twitter.com/kasiaagomola/
http://www.formspring.me/kasiaagomola/
https://www.facebook.com/kasiagomola
buziaki, T.
zapraszam też do polubienia stronki gdzie znajdziecie duuużo inspirujących zdjęć:)
https://www.facebook.com/theinspiracjee
piątek, 13 lipca 2012
movies
Cześć! Nie mam nowej ilustracji, ale nadrobię to już od jutra. Na pierwszy ogień pójdą znów Wasze nagłówki. Do połowy z nich mam już szkice, ale leń był większy:)
W ostatnim tyg. obejrzałam dwa dobre filmy (dzięki niezawodnej A.). Pierwszy z nich to coś na pograniczu dramatu i horroru.
"Martyrs. Skazani na strach"
Francusko-kanadyjska produkcja. Choć nie lubię filmów gdzie leją się litry krwi, ten mi się podobał, głównie przez "schizy" głównej bohaterki. Końcówka trochę niedopracowana i rozczarowująca, ale nie ma co narzekać.W sumie lubię niedopowiedziane zakończenia. Tylko czekam kiedy będę mogła obejrzeć ten film razem z moim M. i dyskutować o co właściwie chodzi.
Flm jest dość brutalny,a sceny pokazane bardzo realistycznie. Młoda skatowana dziewczynka zostaje znaleziona przy drodze i trafia do zakładu psychiatrycznego gdzie poznaje Annę. Po piętnastu latach ktoś zabija całą rodzinę, łącznie z dziećmi. Okazuje się, że nie przypadkowo..
Kiedy Anna pomaga Lucie, sama staje się ofiarą i doświadcza ogromnego cierpienia. Pozostaje jej walka, bądź pogodzenie się z cierpieniem.
Film oceniam 8/10
Dobra muzyka, dobry dobór aktorek, świetnie nakręcone sceny, psychologiczny wątek, który uwielbiam. Dwie świetne części: pierwsza brutalna i dynamiczna, w drugiej połowie staje się wolniejsza, ukazująca sens cierpienia i życia.
Minus za małe błędy (do tej pory nie rozumiem jak matka dzieci mogła przeżyć strzał z takiej broni).
W ostatnim tyg. obejrzałam dwa dobre filmy (dzięki niezawodnej A.). Pierwszy z nich to coś na pograniczu dramatu i horroru.
"Martyrs. Skazani na strach"
Francusko-kanadyjska produkcja. Choć nie lubię filmów gdzie leją się litry krwi, ten mi się podobał, głównie przez "schizy" głównej bohaterki. Końcówka trochę niedopracowana i rozczarowująca, ale nie ma co narzekać.W sumie lubię niedopowiedziane zakończenia. Tylko czekam kiedy będę mogła obejrzeć ten film razem z moim M. i dyskutować o co właściwie chodzi.
Flm jest dość brutalny,a sceny pokazane bardzo realistycznie. Młoda skatowana dziewczynka zostaje znaleziona przy drodze i trafia do zakładu psychiatrycznego gdzie poznaje Annę. Po piętnastu latach ktoś zabija całą rodzinę, łącznie z dziećmi. Okazuje się, że nie przypadkowo..
Kiedy Anna pomaga Lucie, sama staje się ofiarą i doświadcza ogromnego cierpienia. Pozostaje jej walka, bądź pogodzenie się z cierpieniem.
Film oceniam 8/10
Dobra muzyka, dobry dobór aktorek, świetnie nakręcone sceny, psychologiczny wątek, który uwielbiam. Dwie świetne części: pierwsza brutalna i dynamiczna, w drugiej połowie staje się wolniejsza, ukazująca sens cierpienia i życia.
Minus za małe błędy (do tej pory nie rozumiem jak matka dzieci mogła przeżyć strzał z takiej broni).
"Wrogowie Publiczni"
Drugi obejrzałam dwa razy, ale zawsze przegapiłam zakończenie -.-' Jutro planuję obejrzeć go jeszcze raz z moim Dziadziem, który lubi takie filmy. Dramat gangsterski z lat 40. Na faktach.
Obejrzałam go w sumie dla Boskiego Johnny'ego. Świetny portret gangstera, podkreślone wartości moralne (Dillinger zawsze okradał bogatych a biednym klientom banku zawsze zostawiał ich pieniądze).
Klimat lat 40' jak najbardziej realny. Świetne zdjęcia, kostiumy i klimat.
Nie będę tu dużo pisać, bo film jest na prawdę wart zobaczenia. Ja, która nie lubię filmów w tym klimacie dodaję go bez wątpienia do listy swoich ulubionych filmów.
10/10
Aktorzy, muzyka, nastrojowa gra świateł, to wszystko sprawia, że film jest mistrzowski!
Chcę Wam powiedzieć jeszcze jedno:
już za dwa tygodnie ilustracje lądują na biurku osób odpowiedzialnych za komunikacje i marketing miasta Szczecin. Jeśli Wam sie spodobają, trafią na wszystkie bilbordy w mieście, plakaty i naklejki. :))
Dobranoc!
piątek, 1 czerwca 2012
Ilustracja:)
W końcu zebrałam się w sobie i dokończyłam. Standardowo kilka wersji tła, oraz kilka cytatów.
Dobrze mieć fejsa oraz Agnieszkę:) Inaczej byłoby pusto :)
Jak zauważyliście zmieniłam trochę włosy. 'Wyrastające' z brody nie wyglądały fajnie;p
Nie sposób nie zauważyć, że uwielbiam róż w każdym odcieniu :)
Jako, że dziś Dzień Dziecka wykonam ilustrację dla 3 osób:) Zasady są chyba już znane:
1. Polub mnie na Facebooku (http://facebook.com/GliszczynskaArt)
2. Zostaw komentarz wraz z adresem bloga i e-mailem oraz imieniem i pierwszą literą nazwiska pod jakim obserwujesz mnie na fejsie
Generator liczbowy wybierze zwycięzców, których poinformuję mailem :)
Macie czas do 8.06 do godziny 23:59
Buziaki, Toll
Dobrze mieć fejsa oraz Agnieszkę:) Inaczej byłoby pusto :)
Jak zauważyliście zmieniłam trochę włosy. 'Wyrastające' z brody nie wyglądały fajnie;p
Nie sposób nie zauważyć, że uwielbiam róż w każdym odcieniu :)
Jako, że dziś Dzień Dziecka wykonam ilustrację dla 3 osób:) Zasady są chyba już znane:
1. Polub mnie na Facebooku (http://facebook.com/GliszczynskaArt)
2. Zostaw komentarz wraz z adresem bloga i e-mailem oraz imieniem i pierwszą literą nazwiska pod jakim obserwujesz mnie na fejsie
Generator liczbowy wybierze zwycięzców, których poinformuję mailem :)
Macie czas do 8.06 do godziny 23:59
Buziaki, Toll
niedziela, 15 kwietnia 2012
faceci vs kobiety
text: usłyszany gdzieś
buty: http://www.deezee.pl/obuwie_damskie/czolenka/ler1_pale_pink_rose_suede.html
jeśli macie jakieś fajne cytaty, które można umieścić na ilustracje byłabym wdzięczna:) możecie podrzucać także linki do zdjęć etc.
jeśli podoba Wam się to co robię możecie polubić GliszczynskaArt ta facebooku:
http://facebook.com/GliszczynskaArt/
Buziaki, T.
niedziela, 26 lutego 2012
tak na szybko
Spędziłam dziś cudowną godzinę z moim Mężem. Kocham go nad życie.
A dla Was rysunki :D
--
Moje włosy przeszły przez ostatni rok przez istne piekło:
czarny, rozjaśniacz, czerwony, brąz, rozjaśniacz, czerwony (najróżniejsze odcienie), brąz, a ostatnio katuje je dalej brązami.
z pięknych i wytrzymałych (dodam że od 12 roku życia farbuję włosy!) stały sie ostatnio okropne i wiem, że to moja wina :(
Totalną odnowę postanowiłam dwa tygodnie temu i już widzę rezultaty! a nie wydałam na włosy jakiejś gigantycznej sumy tylko symboliczne grosiki i to przypadkowo!:)
Po pierwsze- podcięłam końcówki, które były strasznie popalone.
Moje 4 skarby które dały moim włosom życie na nowo:
A dla Was rysunki :D
--
Moje włosy przeszły przez ostatni rok przez istne piekło:
czarny, rozjaśniacz, czerwony, brąz, rozjaśniacz, czerwony (najróżniejsze odcienie), brąz, a ostatnio katuje je dalej brązami.
z pięknych i wytrzymałych (dodam że od 12 roku życia farbuję włosy!) stały sie ostatnio okropne i wiem, że to moja wina :(
Totalną odnowę postanowiłam dwa tygodnie temu i już widzę rezultaty! a nie wydałam na włosy jakiejś gigantycznej sumy tylko symboliczne grosiki i to przypadkowo!:)
Po pierwsze- podcięłam końcówki, które były strasznie popalone.
Moje 4 skarby które dały moim włosom życie na nowo:
1. Szampon intensywnie pielęgnujący Isana 400ml, ok 6 zł
2. Odżywka intensywnie pielęgnująca Isana 300ml, ok 5 zł
4. Preparat intensywnie pielęgnujący Isana 150ml, ok 8 zł
5. Błyskawiczna odżywka do włosów farbowanych Marion Natura Silk 150ml, ok 8zł
Szampon + odżywkę Isana stosuję co 2/3 dni. Preparat odżywiający co drugie mycie włosów. Są one mniej łamliwe, po łatwiej się rozczesują ( nie wiem czy wiecie, ale włosów mokrych sie NIE ROZCZESUJE! otóż, mokre włosy są o wiele słabsze niż suche dlatego lepiej je najpierw podsuszyć, lub poczekać aż same wyschną). Preparat tez wpłyną na nie pozytywnie.
Choć produkty nie pachną najładniej są jak najbardziej skuteczne, a o to przecież chodzi:)
Odżywkę błyskawiczna stosuję na mokre włosy po umyciu i średnio 3 razy dziennie przed każdym rozczesaniem. Włosy ładnie pachną cały dzień, są miękkie, nie plączą się, odzyskują naturalny połysk.
Ja Wam szczerze polecam! A zaoszczędzone pieniądze możecie wydać na inne przyjemności np... buty!!
Kiss, T.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



