wtorek, 26 lutego 2013

ready, set, go!

Hej!
Mój kręgosłup chce mnie przykuć do łóżka na dobre. 10 minut chodzenia kończy się tak okropnym bólem, że nie mogę ani siedzieć, ani leżeć, ani nic:( Ehh..
Wygrzebałam kilka starych szkiców. Są to głównie szkice ćwiczeniowe jeszcze z liceum i wcześniejszych czasów. Może pokażą Wam one, że każdy od czegoś zaczyna i zechcecie wziąć ołówki w dłoń?:)


Jak widzicie mój pierwszy koń, którego nauczył mnie rysować mój Dziadzio nie należał do idealnych:) Ale jak na 4/5 latkę uważam, że jest niezły!:))


buziaki, T.

8 komentarzy:

  1. No nie powiem, podobaja mi sie te prace! Baaaardzo bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam takie swoje rysunki :) chyba zrobie podobny post :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Konik jest uroczy:)
    A co się Tobie stało, że jesteś leżąca?

    OdpowiedzUsuń
  4. takiego konia to ja obecnie, jako 22-latka bym nie narysowała!
    podziwiam talent!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie rewelacja! :)
    Też mam kilka swoich prac na dnie szuflady :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, wracaj szybciutko do zdrowia!

    Joker genialny! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę przyznać , że są fantastyczne!!! :)
    kot na krześle - ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Wracaj do zdrowia!! Super rysunki <3

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!:*